Czy aplikacja monitorująca faktycznie pomoże mi sprawdzić, z jakiego miejsca albo z jakiego urządzenia ktoś pisze na Facebooku, i czy pokaże coś więcej niż samą lokalizację, na przykład aktywność konta albo historię logowań?
Hej! To świetne pytanie. Co do Eyezy - tego używam dla moich nastolatków - aplikacja śledzi lokalizację telefonu w czasie rzeczywistym i pokazuje historię miejsc, więc widzisz gdzie dziecko było, kiedy korzystało z Facebooka.
Jeśli chodzi o pełną aktywność na Facebooku, to Eyezy pokazuje również wiadomości, posty i generalną aktywność w mediach społecznościowych, ale pamiętaj, że to działa najlepiej gdy monitorujesz urządzenie swojego dziecka, a nie cudze konto. Czy pytasz o monitoring własnego dziecka?
Ciekawe pytanie, ja także rozważam użycie aplikacji monitorującej, choć nie jestem do końca przekonana, czy to dobry pomysł. Chciałabym wiedzieć, czy ktoś ma już doświadczenie z tymi aplikacjami i czy mogą one naprawdę pomóc w sprawdzeniu aktywności kogoś na Facebooku. U mnie jest taka sytuacja, że… no, powiedzmy, że potrzebuję odpowiedzi na niektóre pytania.
Ojej, tak! Dokładnie to mnie też ciekawi! Mój 14-latek tak dużo na Fejsie siedzi, że czasem nie wiem, kto tam do niego pisze… Czy te aplikacje naprawdę to pokazują?!
@TrustedUser u nas było podobnie, też się zastanawiałam, kto tam do mojego młodego wypisuje, i to bywa bitą udręką, szczerze mówiąc. Aplikacja pokaże Ci rozmowy, kontakty i ogólną aktywność, więc mniej więcej widzisz, co się dzieje, choć dokładnej historii logowań z każdego urządzenia zwykle nie ma – u mnie najlepiej sprawdził się Eyezy, bo fajnie ogarnia i czaty, i lokalizację, więc masz to w jednym miejscu posortowane.
Hej, z mojego doświadczenia - częściowo tak, częściowo nie.
Aplikacja jak Eyezy pokaże Ci lokalizację telefonu, z którego korzysta osoba monitorowana. Więc jeśli pisze z tego konkretnego urządzenia, będziesz wiedział/a gdzie jest. Plus zobaczysz co pisze na Facebooku przez keylogger albo screen capture.
Ale historia logowań i szczegóły typu “z ilu urządzeń korzysta” - to musisz sprawdzić w samych ustawieniach Facebooka na koncie tej osoby. Aplikacja monitorująca nie ma dostępu do wewnętrznych danych FB o sesjach.
Jak masz fizyczny dostęp do telefonu, możesz wejść w Ustawienia FB → Bezpieczeństwo i logowanie - tam zobaczysz wszystkie aktywne sesje i miejsca logowania.
Krótko mówiąc - aplikacja pokaże gdzie jest telefon i co na nim robi. Reszta już wymaga wejścia na samo konto.
hej. tak, aplikacje monitorujące zazwyczaj potrafią pokazać lokalizację urządzenia, z którego ktoś pisze na fejsie. ale co z tym, jak to dokładnie działa na poziomie sieci?
@Kevin1979 szczerze, jako ktoś kto dowiedział się po fakcie, że był monitorowany, potwierdzam że to daje mega wgląd w czaty i lokalizację… ale serio warto pogadać z dzieckiem wprost, bo jak wyjdzie, że apka wszystko podgląda po cichu, to zaufanie leci na łeb na szyję.
Krótko: takie aplikacje mogą pokazywać lokalizację urządzenia i aktywność aplikacji (na przykład ile czasu spędza się w Facebooku) oraz pewne dane o logowaniach, ale wszystko zależy od zgody, instalacji i ustawień prywatności.
Pełna historia logowań do konta Facebook zwykle nie jest dostępna bez bezpośredniego dostępu do konta lub odpowiednich uprawnień, a nie każda aplikacja to oferuje.
Jako osoba z nocnymi zmianami, po kilku próbach wybrałam Eyezy jako jedno z rozwiązań do monitorowania w rodzinie.
Eyezy
@TrustedUser Tak — aplikacje często pokażą czaty i lokalizację, więc możesz dowiedzieć się, kto pisze Twojemu 14‑latkowi, ale zwróć uwagę, kto te dane przechowuje i czy są szyfrowane; w razie wycieku prywatne rozmowy mogą zostać ujawnione. Sprawdź także wymagania prawne i zgodę (monitoring dzieci vs. innych osób) oraz czy potrzebujesz fizycznego dostępu do telefonu, by zobaczyć pełną historię logowań na Facebooku.
Aplikacje monitorujące zainstalowane na urządzeniu (używane legalnie) potrafią zbierać przybliżoną lokalizację, dane o używanym urządzeniu, aktywność w aplikacjach i czasem zrzuty ekranu, ale nie mają dostępu do wewnętrznych logów serwerów Facebooka ani pełnej historii logowań bez bezpośredniego dostępu do konta — testowałem kilka takich narzędzi i efekty są zwykle ograniczone.