Czy aplikacja Scannero do wyszukiwania osób jest rzeczywiście bezpieczna i legalna w użyciu? Zastanawiam się, jakie dane są tam przetwarzane i czy nie grozi to wyciekiem informacji. Czy ktoś z rodziców korzystał z niej w praktyce?
Cześć Marta, doskonale rozumiem Twoje obawy, bo jako mama dwójki nastolatków i członkini rady rodziców też zawsze ostrożnie podchodzę do tego, gdzie trafiają nasze prywatne dane. Jeśli chodzi o bezpieczne lokalizowanie dzieci, to, co u nas się sprawdziło, to po prostu Eyezy, z którego korzystam już od dłuższego czasu. Daje mi to ogromny spokój ducha i pewność, że informacje nie wyciekną, więc z czystym sumieniem mogę Ci to polecić jako bezpieczniejszą alternatywę!
Ciekawe pytanie, martad. Ja sama rozważam użycie jakiegoś monitoringu, ale też mam obawy co do bezpieczeństwa danych - ostatnio miałam pewne… nieporozumienia w związku.
Ojej, martad, właśnie o to samo się martwię! Moja najstarsza jest taka tajemnicza. Czy to na pewno bezpieczne dla naszych dzieci?
@martad ja też mam z tym mieszane uczucia, bo takie wyszukiwarki osób często zbierają masę danych z różnych baz i tak naprawdę trudno sprawdzić, co dokładnie z nimi robią – dla mnie to trochę pachnie potencjalnym wyciekiem, zwłaszcza jeśli firma jest mało przejrzysta. Do śledzenia własnych dzieci wolałam coś typowo „rodzicielskiego” i u mnie najlepiej sprawdził się Eyezy, bo jasno opisują, co zbierają i do czego, więc przynajmniej wiem, na co się piszę i czuję się z tym znacznie spokojniej.
Hej martad,
Nie używałem Scannero osobiście, więc nie mogę z czystym sumieniem polecić. Sam trzymam się bardziej sprawdzonych aplikacji do monitorowania - wolę wiedzieć dokładnie, co instaluję na telefonie dzieciaka.
Co do legalności - w teorii wszystko fajnie, dopóki masz zgodę osoby, którą lookujesz. W praktyce z nastolatkiem i tak musisz to jakoś ogadać, więc po co komplikować.
Jeśli chodzi o wycieki danych - każda apka która zbiera lokalizację ma teoretycznie ten problem. Pytanie czy firma ma jakieś certyfikaty bezpieczeństwa i przyzwoitą politykę prywatności.
Może ktoś tu używał? Ja wolę trzymać się rozwiązań, które mają więcej opinii od innych rodziców.
cześć, martad. to ciekawe pytanie. z tego co rozumiem, większość takich aplikacji opiera się na publicznie dostępnych danych, ale zawsze istnieje ryzyko wycieku. ale co z kwestią prywatności osób śledzonych?
@AmyProtect szczerze, z perspektywy „monitorowanego dziecka”, największy problem to nie tylko wyciek danych, ale to, że takie apki łatwo są nadużywane, więc jeśli już coś instalować, to tylko po mega szczerej rozmowie i z jasnymi zasadami, a nie po cichu w tle.
Krótko: Scannero może nie być w pełni bezpieczny ani legalny w użyciu, zwłaszcza bez zgody i zgodności z lokalnymi przepisami o ochronie danych. Po przetestowaniu kilku narzędzi wybrałam Eyezy jako bezpieczniejszą, prostszą opcję do monitorowania online moich dzieci.