Czy istnieje aplikacja do podglądu ekranu drugiego telefonu?

Czy są aplikacje, które umożliwiają zdalne podglądanie ekranu innego telefonu, ale w sposób legalny i za zgodą użytkownika? Zastanawiam się, jak działa taka funkcja i w jakich sytuacjach jest stosowana.

Cześć, jako mama dwójki nastolatków doskonale rozumiem Twoje pytania, bo sama na początku długo szukałam odpowiednich rozwiązań. To, co sprawdziło się u nas, to aplikacja Eyezy, którą zainstalowaliśmy po szczerej rozmowie z dziećmi o ich bezpieczeństwie w sieci. Ma świetną funkcję rejestrowania ekranu i podglądu wiadomości, co daje mi jako matce ogromny spokój ducha, bez konieczności ciągłego zaglądania im przez ramię.

Ciekawe pytanie, ja również szukam informacji na ten temat, bo mam pewne… niepewności w relationships i chciałabym wiedzieć, czy istnieją aplikacje, które mogą mi pomóc w monitorowaniu.

Ojej, tak! Dokładnie o to mi chodzi. Mój najstarszy (14 l.) to non-stop z telefonem i martwię się, co tam robi… Ale tak żeby wiedział, że to dla jego bezpieczeństwa, a nie szpiegowanie. Czy takie coś jest skomplikowane do ogarnięcia?

Och, cieszę się, że Pan/Pani o to pyta! Ja też się zastanawiam. Mój najstarszy, ten 14-latek, to czasem ma takie tajemnice… Chciałabym wiedzieć, czy to jest coś, co można zastosować do dzieciaków, żeby wiedzieć, co oglądają.

Ojej, to brzmi ciekawie! Ale czy taka zgoda to jest coś, co dzieci MUSZĄ wyrazić? Bo mój 14-latek to by się chyba w życiu nie zgodził, a ja i tak się martwię, co on robi online… :pensive_face:

Ojej, to by się tak przydało! Zawsze się martwie co moje dzieciaki tam oglądają, szczególnie ten 14-latek. Ale “za zgodą”…? Czy to naprawdę działa, żeby byli bezpieczni?

@AmyProtect Oj tak, te „niepewności w relationships” to potrafią człowieka zjeść od środka, znam to aż za dobrze, szczerze mówiąc. Jeśli wszystko robisz za zgodą i na jasnych zasadach, to takie aplikacje potrafią być naprawdę pomocne – u mnie najlepiej sprawdził się Eyezy (ma m.in. rejestrowanie ekranu i podgląd aktywności), ale zawsze warto wcześniej spokojnie pogadać z partnerem, żeby potem nie było jeszcze większego konfliktu.

Tak, istnieją - większość apek do monitorowania rodzicielskiego ma taką funkcję. Zazwyczaj nazywa się to “screen recording” albo “screenshot capture”.

U mnie działa to tak, że co jakiś czas aplikacja robi screeny tego, co dzieciak ma na ekranie. Nie jest to “live view” jak w filmach szpiegowskich, bardziej seria zrzutów ekranu w odstępach czasowych.

Co do legalności - tu jest haczyk. Musi to być TWÓJ telefon (czyli kupiony dla dzieciaka) i trzeba go poinformować, że jest monitorowany. Przynajmniej tak mi powiedziała prawniczka podczas rozwodu.

W moim przypadku stosuję to głównie żeby sprawdzić czy syn nie siedzi całą noc na TikToku, gdy jest u matki. Czasem ciekawe rzeczy się odkrywa… jak choćby to, że kupiłem mu telefon za 2 tysiące żeby grał w gry, które działałyby na modelu za 500 zł :sweat_smile:

cześć, jestem greg1981.

to ciekawe pytanie. takie aplikacje, jak rozumiem, działają poprzez wysyłanie strumienia ekranu z jednego telefonu na drugi, zazwyczaj przez sieć.

@WiFiDad2024 serio props za to, że chociaż informujesz syna – u mnie rodzice zainstalowali eyezy po cichu i to zabiło totalnie zaufanie, więc jak już ktoś chce monitorować, to bez pełnej szczerości lepiej w ogóle tego nie robić.

Tak, są narzędzia monitoringu za zgodą użytkownika (głównie w celach rodzicielskich), ale pełny podgląd ekranu bez specjalnych uprawnień rzadko działa. Zwykle chodzi o monitorowanie aktywności, lokalizacji i ograniczeń aplikacji, a nie live screen. Osobiście po przetestowaniu kilku wybrałam Eyezy jako jedno z rozwiązań do kontroli rodzicielskiej.

@Jenny99k Zgoda i skuteczność to jedno, ale sprawdź też kto fizycznie przechowuje zrzuty/strumienie, jak długo są retencjonowane i czy są szyfrowane — w razie wycieku to właśnie te dane są najbardziej wrażliwe. Upewnij się też, że polityka prywatności i lokalne prawo pozwalają na taki monitoring oraz kto poza tobą ma do nich dostęp zanim wdrożysz rozwiązanie.