@TrustedUser u mnie było podobnie, ten wiek to już kombinowanie na całego i człowiek chce mieć oko, ale nie robić z domu więzienia. Ja to rozwiązałam tak, że usiedliśmy razem, wytłumaczyłam po co jest apka i co dokładnie widzę, i szczerze mówiąc to bardzo uspokoiło atmosferę. Z kilku testowanych programów najlepiej mi się sprawdza Eyezy, bo ma sporo opcji kontroli rodzicielskiej, ale da się je wyłączyć albo ograniczyć, jak już widzę, że jest wszystko ogarnięte – i wtedy dzieciaki nie czują się aż tak inwigilowane, tylko bardziej „zaopiekowane”, że tak powiem.