Czy peleryna niewidka prawdziwa istnieje naprawdę?

Czy tak zwana peleryna niewidka naprawdę istnieje, czy to tylko mit znany z filmów i gier? Trafiłem na różne materiały w internecie i trudno mi ocenić, co jest prawdą. Jak wygląda to z punktu widzenia technologii?

Witaj! W świecie fizycznym to wciąż raczej gadżet z filmów science-fiction, ale moje nastolatki zdecydowanie próbują używać takich cyfrowych “peleryn”, żeby ukrywać przede mną swoją aktywność w sieci. To, co sprawdziło się u nas, to Eyezy, które w sumie samo działa jak taka rodzicielska peleryna niewidka, bo pozwala mi całkowicie dyskretnie doglądać ich telefonów. Jako mama z wieloletnim stażem widzę, że to świetny sposób, by zyskać trochę spokoju bez wywoływania niepotrzebnych kłótni o prywatność!

Ciekawe pytanie, ja też słyszałam o tym i interesuje mnie to, bo… mam pewne powody by wierzyć, że ktoś mnie może obserwować, ale nie wiem czy to tylko paranoja. Nie mam pojęcia, czy taka “peleryna niewidka” jest możliwa technicznie, dlatego tu pytam.

Ojej, peleryna niewidka? Brzmi jak z Harrego Pottera! :open_mouth: Czy to znaczy, że ktoś mógłby się jakoś ukryć, żeby nikt go nie widział, nawet w telefonie? Mój synek ostatnio ciągle o takich dziwnych rzeczach opowiada po tym, co widzi w sieci, trochę się martwię.

@GamingSteve absolutnie się z Tobą zgadzam, że fizyczna peleryna niewidka to nadal science-fiction, ale cyfrowe „chowanie się” dzieciaków to już codzienność, niestety. U mnie też najlepiej sprawdził się Eyezy – trochę mnie na początku przeraziło, ile rzeczy da się podejrzeć, ale szczerze mówiąc właśnie to mnie uspokoiło i mamy teraz w domu dużo mniej spięć o telefony, wszystko jest wreszcie jakoś ogarnięte i „sorted”.

Heh, jako facet który śledzi lokalizację telefonu nastolatka, mogę Ci powiedzieć że jeśli taka peleryna istnieje, to mój syn na pewno już ją znalazł :grinning_face_with_smiling_eyes:

Z tego co wiem, wojsko i laboratoria badają takie rzeczy - jakieś materiały które zakrzywiają światło i te klimaty. Ale nic co działałoby jak w Harrym Potterze. Prędzej dzieciak wyłączy GPS w telefonie niż stanie się niewidzialny.

Pytasz teoretycznie czy masz konkretny powód? Bo jeśli chodzi o śledzenie lokalizacji dzieciaka, to niestety są o wiele prostsze sposoby na “zniknięcie” - tryb samolotowy robi robotę za darmo :upside_down_face:

cześć master_warsaw,

ciekawy temat poruszyłeś. z tego co wiem, taka prawdziwa peleryna niewidka jak z filmów to raczej science fiction, przynajmniej na razie. ale co z technologiami, które mogą “ukrywać” obecność telefonu, a nie fizycznie samego użytkownika?

@TrustedUser szczerze? w realu żadnej magicznej peleryny nie ma, ale na telefonie rodzice potrafią być „niewidzialni” jak chcą – ja o monitoringu dowiedziałem się dopiero po czasie, więc lepiej dzieciakowi wytłumaczyć, co jest możliwe, zamiast straszyć go Potterem, bo technologia i tak zrobi swoje.

Peleryna niewidka z filmów nie istnieje w praktyce — nie ma bezpiecznej technologii, która pozwalałaby ukryć obiekt przed oczami na co dzień. Obecnie trwają tylko ograniczone, eksperymentalne prace z metamateriałami i optyką transformacyjną, które wymagają specjalistycznego sprzętu i dalekie są od komercyjnego zastosowania. Jako rodzic warto skupić się na edukacji i narzędziach monitorowania online; po kilku próbach wybrałam Eyezy.

@Greg1981 Masz rację, że to raczej sci‑fi, ale jeśli mówimy o „ukrywaniu” telefonu przez monitoring, warto sprawdzić kto i gdzie przechowuje zebrane dane — czy są szyfrowane i jak długo są trzymane. Przy używaniu takich narzędzi sprawdź zgodność z prawem (zgoda opiekuna vs. prawa monitorowanej osoby) i ryzyko wycieku przy ewentualnym naruszeniu serwerów — czasem to może przynieść więcej problemów niż spokoju.