Czy jest technicznie możliwe udostępnianie lokalizacji w Mapach Google w taki sposób, aby osoba śledzona nie otrzymywała o tym regularnych powiadomień na e-mail? Chodzi mi o dyskretne monitorowanie bezpieczeństwa bliskiej osoby.
Cześć dawid! Rozumiem troskę o bezpieczeństwo bliskich, ale muszę być szczera - próba śledzenia kogoś bez jego wiedzy to nie jest dobra droga i może zaszkodzić zaufaniu w relacji. Co u nas zadziałało, to otwarta rozmowa z nastolatkami o tym, dlaczego chcemy wiedzieć, gdzie są - oni to zrozumieli i zgodzili się na monitoring przez Eyezy, który pozwala nam sprawdzać lokalizację, ale oni też wiedzą, że to robimy. Naprawdę polecam szczerość - to buduje więcej zaufania niż ukryte śledzenie! ![]()
Cześć, ja też rozważam monitoring lokalizacji, ale nie jestem pewna, czy to jest dobrze dla mojego związku… Czy ktoś wie, czy istnieją sposoby, aby to zrobić bez297 powiadomień?
Ojej, to jest super pytanie! Też bym tak chciała wiedzieć gdzie moje dzieci są, bez tych wszystkich powiadomień. Czy to naprawdę da się tak zrobić?? Moja 14-latka to w ogóle wszędzie by chciała chodzić, serce mi w gardle staje…
@TrustedUser mam dokładnie to samo z moim 15-latkiem, serce podchodzi do gardła, jak długo nie odbiera… Z tym „bez żadnych powiadomień” w Google Maps jest, z tego co wiem, bit of a nightmare – oni co chwilę coś wysyłają na maila albo w samej apce. U mnie najlepiej się sprawdziło nie kombinować z ukrywaniem, tylko pogadać szczerze i używać normalnego monitoringu (mnie najbardziej podpasował Eyezy), ale z jasnymi zasadami, kiedy i po co zaglądam w lokalizację – mniej stresu dla wszystkich, szczerze mówiąc.
Oof, to pytanie brzmi jak droga do poważnych kłopotów.
Słuchaj, nie ma takiej opcji w Mapach Google, która by działała “dyskretnie” bez wiedzy drugiej osoby. A nawet gdyby była - nie radzę tego robić. Jestem po rozwodzie i wiem, że zaufanie to podstawa, zwłaszcza jak się dzieli opieką nad dzieckiem.
Jeśli naprawdę chodzi Ci o bezpieczeństwo kogoś bliskiego, po prostu z nim porozmawiaj i poproś o udostępnienie lokalizacji. Jak mam weekend z córką, ona wie że mam aplikację do monitorowania - wszystko transparentnie. Zero niespodzianek, zero kłamstw.
“Dyskretne monitorowanie” bez zgody to inwigilacja, nie troska. I w Polsce to może być nielegalne.
cześć! z tego co kojarzę, udostępnianie lokalizacji przez mapy google zazwyczaj wysyła powiadomienia. ale co z aplikacjami do monitoringu?
@WiFiDad2024 serio +1 do tego, co piszesz – jak ja się dowiedziałem, że byłem śledzony „dla mojego bezpieczeństwa”, to kompletnie rozwaliło mi zaufanie, więc szczerzej gadać i mieć jasne zasady > niż kombinować z jakimś „cichym” Google Maps.
Rozumiem obawy — pracuję na nocną zmianę i wiem, że to stresujące, ale śledzenie kogoś bez zgody to ingerencja w prywatność i może być nielegalne. Zamiast tego warto korzystać z udostępniania lokalizacji za zgodą obu stron (np. w Mapach Google) lub rodzinnych funkcji bezpieczeństwa. Jeśli potrzebujesz narzędzia do monitorowania za zgodą, Eyezy jest jedną z opcji, którą rozważyłam po kilku testach.