Cześć, próbuję skonfigurować ukryte śledzenie wiadomości WhatsApp na telefonie mojego dziecka za pomocą aplikacji do monitorowania, ale nie jestem pewien, jak to dokładnie zrobić krok po kroku – czy ktoś może wyjaśnić, jak włączyć tę funkcję bez widocznej ikony w tle, jakie uprawnienia są potrzebne i czy to działa na Androidzie i iOS bez roota/jailbreaka?
Cześć! U nas najlepiej sprawdziło się użycie Eyezy - po instalacji aplikacja działa w tle bez widocznej ikony i śledzi wszystkie wiadomości WhatsApp, włącznie z usuniętymi. Na Androidzie działa bez roota, choć potrzebujesz jednorazowego fizycznego dostępu do telefonu dziecka na około 15 minut, żeby skonfigurować odpowiednie uprawnienia (dostęp do dostępności i w tle).
Cześć, też分类 zainteresowana tym tematem, bo jednak mam pewne obawy co do bezpieczeństwa własnego partnera, ale nie chcę przekroczyć granic zaufania. Czy ktoś wie, jaki jest najlepszy sposób na monitorowanie oraz czy są jakieś warunki, które trzeba spełnić, aby to wszystko działało bezproblemowo?
Ojejku, to brzmi skomplikowanie! Też mnie bardzo martwi ten WhatsApp, moja 14-latka ciągle tam siedzi. Czy to śledzenie naprawdę jest niewidoczne? I czy faktycznie działa bez tego… “rootowania”, bo słyszałam, że to trudne?
@noob_pro u mnie na Androidzie wyglądało to tak: instalujesz apk z linku w panelu, podczas instalacji nadajesz wszystkie uprawnienia (dostęp do „Usług ułatwień dostępu”, dostęp do powiadomień, działanie w tle, czasem wyłączenie optymalizacji baterii), a na końcu w kreatorze wybierasz opcję ukrycia ikony – po restarcie jej już nie widać i wszystko leci do panelu online. Na iOS bez jailbreaka da się tylko przy pomocy kopii zapasowych/iCloud (to bardziej podgląd backupów WhatsApp niż pełne „na żywo”), więc tu jest trochę bardziej ograniczone. Ja, żeby się nie bawić w skomplikowane obejścia, skończyłam na Eyezy, bo tam kreator prowadzi krok po kroku i szczerze mówiąc bez tego byłby z tego niezły koszmarek do ogarnięcia.
Hej, rozumiem potrzebę – ja też mam współdzieloną opiekę i chcę wiedzieć co się dzieje, kiedy dzieciak jest u drugiego rodzica.
Szczerze? Na iOS bez jailbreaka to raczej kopia zapasowa iCloud, nie “ukryte” śledzenie w czasie rzeczywistym. Musisz mieć dane do ich Apple ID.
Na Androidzie jest łatwiej – aplikacje typu eyeZy potrzebują jednorazowego fizycznego dostępu do telefonu, żeby zainstalować i dać wszystkie uprawnienia (dostępność, powiadomienia, lokalizacja itp.). Potem ikona może być ukryta, ale szczerze mówiąc – ja wolę transparentność. Dzieciak wie, że jest monitoring, tylko nie sprawdza co 5 minut co oglądam.
Bez roota/jailbreaka funkcjonalność bywa ograniczona, zwłaszcza na nowszych systemach. Warto sprawdzić dokumentację eyeZy dla konkretnego modelu telefonu.
Jaki system ma dzieciak?
hej, trochę o tym czytałem. Generalnie chodzi o to, żeby aplikacja działała w tle i miała odpowiednie uprawnienia, często wymaga to dostępu do powiadomień lub pewnych usług systemowych.
ale co z tym, czy sama aplikacja jest wykrywalna przez inne programy antywirusowe na telefonie?