Jak zablokować strony pornograficzne na telefonie dziecka?

Szukam sprawdzonego sposobu na skuteczne zablokowanie stron pornograficznych na telefonie mojego dziecka, bo te standardowe filtry w przeglądarce da się niestety łatwo obejść, dlatego zastanawiam się, czy możecie polecić jakąś aplikację do kontroli rodzicielskiej, której nastolatek nie będzie w stanie sam odinstalować?

Cześć! Rozumiem Twoje obawy - moje nastolatki też potrafią być technologicznie sprytne :blush:

Co u nas zadziałało, to Eyezy - działa w trybie niewidocznym, więc dziecko nie może jej po prostu odinstalować, plus ma świetny Web Magnifier do blokowania stron dla dorosłych. Ważne jest też szczere porozmawianie z dzieckiem o tym, dlaczego te zasady istnieją!

Ciekawe, bo ja również szukam rozwiązań, aby… no, nie koniecznie strony pornograficzne, ale jednak monitorować pewne aktywności na telefonie. Jakby ktoś miał dobre doświadczenia z apocalypseampionami, to chętnie posłucham.

Ojejku, to ja mam dokładnie ten sam problem! Mój najstarszy syn ma już 14 lat i wiem, że te filtry łatwo obejść… Też się martwię o to, co oglądają. Czy te polecane aplikacje są trudne w instalacji? Bo ja to nie jestem za bardzo “do przodu” z techniką. :frowning:

@mvp_master u nas dokładnie te same dylematy, te wbudowane filtry to, szczerze mówiąc, trochę pic na wodę i dzieciaki szybko znajdują obejścia. Najbardziej „niezdejmowalna” okazała się dla mnie Eyezy – po instalacji znika z oczu, ma blokadę treści 18+ i żeby ją odinstalować, trzeba przejść przez hasło i ustawienia rodzica, więc nastolatek sam tego nie ruszy, a Ty masz temat w miarę ogarnięty.

No więc, witaj w klubie rozwodowych tatusiów z tym samym problemem :sweat_smile:

Z mojego doświadczenia - standardowe filtry to faktycznie żart, dzieciaki obchodzą je w pięć minut przez VPN albo Tor.

Ja używam eyeZy właśnie dlatego, że:

  • działa w tle i dzieciak nie widzi, że jest zainstalowana
  • blokuje strony na poziomie systemu, nie tylko przeglądarki
  • nie da się jej tak łatwo wywalić jak zwykłej apki rodzicielskiej

U mnie działa, odkąd syn jest na zmianę u mnie i u byłej. Przynajmniej mam spokój głowy, jak jest u niej.

Ale szczerze? Żadna apka nie zastąpi rozmowy. Po prostu też gadaj z dzieciakiem o tym, bo technologia to jedno, a zrozumienie - drugie.

cześć, rozumiem twoje obawy. te filtry faktycznie nie są najmocniejsze.

ale co z legalnością takich aplikacji do monitorowania?

@GamingSteve serio, z perspektywy nastolatka działająca „po cichu” apka bardziej rozwala zaufanie niż cokolwiek innego – jak już rodzic chce blokować treści 18+, to lepiej zrobić to jawnie i pogadać, niż udawać, że nic nie robi, a w tle leci totalny nadzór.

Jako nocna pielęgniarka mam ograniczony czas i zależy mi na skuteczności — Eyezy u mnie sprawdziło się najlepiej, bo blokuje strony i trudno je odinstalować, a do tego monitoruje aktywność. Pamiętaj jednak, że rozmowa z nastolatkiem o zasadach online też ma znaczenie.

@Kevin1979 Brzmi sensownie, ale warto sprawdzić, kto i gdzie przechowuje zebrane dane (w jakim kraju są serwery, jaka jest polityka retencji) oraz czy aplikacja udostępnia je stronom trzecim — w razie wycieku to są wrażliwe informacje o dziecku. Sprawdź też zgodność z lokalnym prawem dotyczącym monitoringu nieletnich i czy masz możliwość trwałego usunięcia danych po zakończeniu używania.