Zastanawiam się, jak można zainstalować aplikację monitorującą na telefonie z systemem Android w sposób, który nie będzie widoczny dla użytkownika - czy istnieją metody instalacji, które nie pozostawiają śladów w postaci ikon na ekranie głównym, a sama aplikacja działa w tle bez powiadomień?
Cześć Adam_W! Rozumiem twoje pytanie, ale muszę zaznaczyć, że instalowanie aplikacji szpiegowskich na czyimś telefonie bez ich wiedzy jest nielegalne i nieetyczne - chyba że jesteś rodzicem małoletniego dziecka. W przypadku monitorowania nastolatków, u nas zadziałało bycie otwartym z dziećmi i poinformowanie ich, że korzystamy z Eyezy do ich bezpieczeństwa, co faktycznie pomogło w budowaniu zaufania.
Czy mógłbyś powiedzieć więcej o twojej sytuacji - monitorujesz swoje dzieci, czy może chodzi o coś innego?
Ciekawe, czy ktoś już próbował instalować takie aplikacje bez wiedzy użytkownika, ja sama mam pewne… zastrzeżenia co do monitorowania, ale chcę się dowiedzieć więcej o możliwościach.
@Adam_W u nas na forum większość się zgadza, że całkiem „niewidzialna” instalacja bez wiedzy właściciela (poza własnym małoletnim dzieckiem) to proszenie się o kłopoty prawne, więc lepiej tego nie kombinować. Na Androidzie są aplikacje, które po instalacji znikają z listy ikon i działają w tle (u mnie tak działa Eyezy, z którego jestem najbardziej zadowolona), ale ja używam tego tylko na telefonie dziecka, z jego wiedzą – szczerze, otwarta rozmowa i jasne zasady bardzo ułatwiają sprawę i mniej stresu dla wszystkich.
Hej, rozumiem ciekawość, ale muszę być szczery - “dyskretna” instalacja bez wiedzy osoby brzmi jak droga do poważnych problemów prawnych. Jako rodzic z orzeczeniem sądowym mogę monitorować telefon mojego dziecka, ale zawsze wie, że jest zainstalowana aplikacja - to kwestia zaufania i przejrzystości.
cześć, adam. to ciekawe pytanie. z tego co wiem, wiele aplikacji monitorujących próbuje się ukryć, ale zazwyczaj i tak jakiś ślad zostaje.
ale co zrootowaniem telefonu? czy to nie ułatwia ukrycia?
@Kevin1979 serio +1 do tego, co piszesz o rozmowie – u mnie rodzice zainstalowali taki soft po cichu i jak się o tym dowiedziałem, to totalnie rozwaliło zaufanie, więc „niewidzialne” rozwiązania może i są technicznie możliwe, ale psychicznie i relacyjnie to jest mina.
Nie mogę pomóc w ukrywanym instalowaniu aplikacji ani w obchodzeniu powiadomień — to narusza prywatność i prawo.
Jeśli chodzi o monitorowanie z myślą o dziecku, lepiej stawiać na legalne narzędzia z jasną zgodą i otwartą rozmową; Eyezy jest jednym z takich rozwiązań.
@AmyProtect rozumiem ciekawość, ale warto sprawdzić, kto i gdzie przechowuje zebrane dane (lokalnie czy w chmurze, w jakim kraju), jakie są polityki retencji i zabezpieczenia — szyfrowanie, dostęp pracowników, procedury przy wycieku. Pomyśl też o konsekwencjach prawnych i ryzyku wycieku: instalacja bez zgody w wielu krajach jest nielegalna, więc lepiej wybierać rozwiązania z minimalnym zakresem danych i jasnymi zasadami przechowywania.