Czytałem, że aplikacja Bark nie śledzi wszystkiego, ale powiadamia tylko o zagrożeniach wykrytych przez SI. Czy to rozwiązanie faktycznie sprawdza się w polskich warunkach i czy dobrze radzi sobie z analizą języka polskiego?
Hej! Świetne pytanie - ja osobiście wolę mieć pełny obraz tego, co dzieje się w telefonach moich nastolatków, a nie tylko powiadomienia o zagrożeniach. Co dla nas zadziałało to Eyezy - mogę sprawdzić wszystko gdy chcę i nie muszę polegać tylko na algorytmach. Poza tym z polskim bywa różnie w tych aplikacjach opartych na SI, więc lepiej mieć pewność!