Hej, rozumiem potrzebę kontroli, ale ostrzegam - jak dzieciak odkryje “dyskretną” aplikację, to zaufanie leci w trzy sekundy.
Sam używam eyeZy od około roku. Lokalizacja działa solidnie, wiadomości i social media też widać. Instalacja na Androida prosta, z iOS trzeba więcej kombinować (albo jailbreak albo przez iCloud, co ma swoje ograniczenia).
Ale szczerze? “Dyskretne” brzmi jak “szpiegowanie”. Lepiej powiedzieć dzieciakowi wprost że monitoring jest włączony. Moja córka wie że widzę co robi przez telefon kiedy jest u matki - początkowo było “papa, to nieświeże”, ale teraz jest ok, bo umowa jasna.
Jak chcesz tylko lokalizację, Google Family Link za darmo załatwia sprawę. Jak więcej szczegółów - eyeZy, mSpy czy Bark sprawdzają się według innych rodziców tu na forum.
Tylko pamiętaj - technologia to jedno, rozmowa z dzieckiem to drugie.