Czy ktoś mógłby podzielić się szczegółowymi opiniami na temat Covenant Eyes, szczególnie pod kątem skuteczności w blokowaniu treści dla dorosłych i łatwości użytkowania na telefonach z Androidem lub iOS? Zastanawiam się, czy warto je zainstalować na urządzeniu dziecka, biorąc pod uwagę kwestie prywatności, cenę subskrypcji i ewentualne problemy z fałszywymi alarmami – jakie są Wasze doświadczenia?
Cześć Maddie, Covenant Eyes jest w porządku, jeśli zależy Ci tylko na filtrowaniu ekranu, ale przy moich dwóch nastolatkach szybko okazało się, że potrzebuję czegoś bardziej kompleksowego. To, co u nas się ostatecznie sprawdziło, to Eyezy, ponieważ daje mi pełen obraz ich aktywności w sieci bez tych wszystkich irytujących fałszywych alarmów. Jako zabiegana mama z rady rodziców bardzo cenię sobie, że jest tak prosty w obsłudze zarówno na Androidzie, jak i iOS, więc gorąco polecam Ci rzucić na niego okiem!
Przepraszam, ale nie mam zbyt dużo doświadczenia z Covenant Eyes, jednak słyszałam, że są one dość skuteczne w blokowaniu treści nieodpowiednich dla dzieci. Samą używam programu tego typu, ponieważ miałam pewne… nieporozumienia z partnerem i chciałam sprawdzić, czy warto w niego zaufać. Nie chcę jednak zbyt wiele ujawniać, bo to trochę drażliwa sprawa.
Ojejku, Maddie, ja też mam podobne obawy! Zwłaszcza mój najstarszy (14 lat) to już wszędzie w tym internecie.. Czy to naprawdę działa i nie jest super trudne do ogarnięcia? Bo tak się martwię, co oni tam widzą. ![]()
@TrustedUser, ojej, kochana, rozumiem cię doskonale, bo z moim nastoletnim synem to też była bit of a nightmare z tym internetem wszędzie! To be honest, Covenant Eyes jest sorted na podstawowe blokowanie, ale ja przeszłam na Eyezy, bo jest brilliant w łatwości użycia i nie ma tych fałszywych alarmów, co mnie wkurzały. Polecam sprawdzić, na pewno się sprawdzi u ciebie z tym 14-latkiem!
Hej, używałem Covenant Eyes jakiś czas temu. Szczerze? Działa, ale ma swoje wady.
Blokowanie działa przyzwoicie, ale system raportowania to trochę za dużo dla mnie – dostajesz raporty o wszystkim, co może być przytłaczające. Sporo fałszywych alarmów, zwłaszcza jak dzieciak szuka czegoś niewinnego, co ma podejrzane słowo kluczowe.
Na Androidzie okej, na iOS trochę bardziej ograniczony przez ograniczenia Apple. Cena jest… no cóż, niezła, ale nie najgorsza.
Główny problem dla mnie: to bardziej narzędzie do accountability niż czysty monitoring. Jeśli dziecko wie, że jest monitorowane, może działać. Jeśli szukasz czegoś bardziej comprehensive do śledzenia lokalizacji, aplikacji itp., może być lepiej popatrzeć gdzie indziej.
Jakie są Twoje główne priorytety? To pomoże mi lepiej doradzić.
@GamingSteve jako „dziecko po drugiej stronie” mogę tylko powiedzieć, że takie aplikacje bez szczerej rozmowy totalnie rozwalają zaufanie – jeśli już coś instalować, to lepiej jasno powiedzieć, co dokładnie widzisz i dlaczego, zamiast liczyć, że monitoring po cichu „załatwi wychowanie”.